czwartek, 2 września 2010

Funkcjonalizm na Łazarzu

Łazarz, ul. Chociszewskiego - wśród socrealistycznych kamieniczek, jakie zapełniają tą okolicę zauważyłem ostatnio ten funkcjonalistyczny blok.
Jako, że pogoda była ładna i dobrze się pstrykało zdjęcia, więc zrobiłem ich dużo - kilka z nich wrzucam na bloga.
Blok kojarzy mi się z tym "grającym" w serialu 'Wojna Domowa', więc pewnie tak jak on powstał na przełomie lat 50. i 60.
Szczególnie podoba mi się ta betonowa ścianka w deseń z kółek, a balkony tez są niczego sobie - nieźle wyglądają.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że przy remoncie blok nie padnie ofiarą artystycznych zapędów urzędników ze spółdzielni i zamiast oryginalnej architektury zobaczymy kolejnego pastelowego potworka w paski albo inne mazy.

English version:
Łazarz, Chociszewski St. - among socialist-realism tenement houses I've founded this functional block of flats.
Weather was nice by that time and I really enjoyed taking pics, a lot of them actually - and some of them you can watch here.
This place reminds me of a buidling from "Wojna domowa" tv series from the '60s - so I suppose it has been built between 1950 and 1960.
The concrete wall of rings I like most, and balconies are quite nice too.
I only hope that during next renovations it will never become a next pastel monster of stripes or any other spots.












5 komentarzy:

  1. Oj Ty znowu z tym anty-pastelizmem. A ja tam nawet całkiem widzę na prawej ścianie taki duży es i flores i kilka mniniaturowych jako asymetryczny dekor współgrający z zaiste zacnymi kółkami. Na pobladłym tle oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. No jak widać jestem uczulony na ciepłe pastelowe barwy w architekturze - podobają mi się wyłącznie elewacje białe, szare i różne pochodne :) Poza tym kolorowanie to nie jest żadne upiększanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mily zwierz :D Fajnie ze taki mamy, anwet nie wiedzialem :P

    PS: To są stripesy nie beltsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też bardzo lubię ten blok - ścianka jest czaderska! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o!ale fajne!Pzreszlam Lazarz wzdłuż i wszerz i nawet nie zauważyłam...a uwielbiam 50-60...

    OdpowiedzUsuń