wtorek, 2 września 2014

Las Vegas - kicz i modernizm

Las Vegas i modernizm? Miasto blichtru i kiczu, a prosta i elegancka funkcjonalistyczna architektura?
 

Na pierwszy rzut oka te dwie rzeczy wydają się być nie do pogodzenia. Ale czy na pewno? Czy pod warstwą plastikowych ozdób i migających światełek kryje się wartościowa architektura i całkiem niezły pomysł na miasto? Zobaczcie sami Modernistyczne Las Vegas.

Widok z wieży Hotelu Stratosphere na nocne Las Vegas zapiera dech w piersiach. Światła i kolory, noc to najlepsza pora dla podziwiania miasta grzechu (także architektonicznego).

Również nocą najlepiej widać, że Las Vegas jest wyspą pośrodku pustyni. Za rogatkami miasta nie można dostrzec nawet najmniejszego światełka.


Jeśli lubicie bazarowo-jarmarczne klimaty znane z promenad polskich nadmorskich kurortów to Las Vegas z pewnością Was nie zawiedzie. Główna ulica miasta Las Vegas Boulevard, a przede wszystkim centralna jej część The Strip, jest matką wszystkich wakacyjnych szlaków jedzeniowo-zakupowo-rozrywkowych.

W zapewnieniach tego rodzaju nie ma ani cienia fałszu. Naprawdę każda pamiątka z Las Vegas jaką tylko można sobie wymyślić, jest dostępna w tym i podobnych sklepach.

W tle wieża hotelu Stratosphere, z której to pochodzą widoki z początku posta. Wieża jest najwyższym budynkiem w Nevadzie. Na jej szczycie, oprócz punktu widokowego i restauracji, mieści się prawdziwy park rozrywki z kolejką górską i innymi atrakcjami.

Główną atrakcją Las Vegas są oczywiście kasyna. Dla mnie ten rodzaj rozrywki jest dość mało zajmujący, jednak widok setek ludzi w każdym wieku (w przeważającej jednak ilości w wieku emerytalnym) siedzących, o każdej porze dnia i nocy, przy automatach i naciskających uparcie jeden przycisk, jest dość zastanawiający.

Las Vegas jest też światową stolicą hotelarstwa. Hotele są jak całkiem spore miasteczka, z kasynami, wieloma barami i restauracjami, centrami handlowymi i tysiącami pokoi.

Zaskakująca jest umiarkowana cena noclegów w Las Vegas. Już za 150 - 200 zł za dobę możemy przenocować w wielkim pokoju, w znanych z dziesiątek filmów hotelach takich jak Harah's, Paris, Circus Circus czy Flamingo.


Niektóre hotele przyjęły zaskakującą formę. Hotel New York New York jest miniaturą Manhattanu. Przyznać trzeba, że w nocy prezentuje się całkiem efektownie.

W Las Vegas na każdym kroku można się natknąć na miejsca znane z telewizji - m.in. na lombard w którym kręcony jest program telewizji TLC "Gwiazdy Lombardu".


Niektóre hotele, kierując się chęcią wyróżnienia się z tłumu, poszły o krok za daleko. Przykładem tego jest hotel Excalibur udający średniowieczny zamek. Efekt? Myślę, że można go nazwać ojcem wszystkich gargameli świata.
 


Las Vegas jest znane również z prostytucji. Stan Nevada zalegalizował prostytucję, z jednym jednak  zastrzeżeniem - jest ona dozwolona w całym stanie za wyjątkiem miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców, a takie miasto w Nevadzie jest tylko jedno - Las Vegas. Zakaz nie jest jednak egzekwowany zbyt rygorystycznie, na każdym kroku można się natknąć na ślady marketingu prowadzonego przez usługodawców rozrywek tego rodzaju.

Chcesz samochód z karoserią zrobioną z brylantów? Masz brylantowy samochód! Takie rzeczy tylko w Vegas.



Światła, neony i jeszcze więcej świateł. Logo hotelu Flamingo, który szczyci się tym, że to nie on znajduje się na Stripie, ale, że to Strip wybudował się koło niego. W zdaniu tym jest sporo prawdy, gdyż Flamingo był jedynym z pierwszych wielkich kasyn i hotelu w Las Vegas.

Las Vegas to także świetna kuchnia. W każdym hotelu znajduje się wiele restauracji - od bardzo wykwintnych, przez hotelowe bufety, aż po fastfoodowe food cornery. 
Na zdjęciu amerykańska specjalność - kraby o skorupce tak miękkiej, że można je jeść w całości. Oczywiście całość otoczona hojną porcją panierki.
Przed znanym na całym świecie znakiem Welcome to Fabulous Las Vegas, o każdej porze dnia i nocy turyści robią sobie zdjęcia. Mnie udało się również uczestniczyć w ślubie udzielanym pod tym znakiem przez samego Elvisa. Bardziej lasvegańsko już się nie da.

Przed hotelem Bellagio każdego wieczoru (co pół godziny) ma miejsce pokaz niesamowitej fontanny, która tryska wodą na przeróżne sposoby, a wszystko to w rytm muzyki. Każdy z wieczornych pokazów jest inny i każdy przyciąga tłumy turystów.


Wulkan z środku miasta? W Vegas to nic nadzwyczajnego. Wulkan wybucha kilka razy każdego wieczoru przed hotelem Treasure Island.


Podsumowując: Czy uważam, że kicz, eklektyzm, historyzm i architektura rodem z dekoracji teatralnej jest dobrym pomysłem na zbudowanie miasta? Oczywiście, że nie. Ale, czy podobało mi się w Las Vegas? Bardzo...

4 komentarze:

  1. bardzo interesujący tekst :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjecia charakteryzują sie takim przepychem wszystkiego, ciekawe jak jest w rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń